AP Brychczy 10/11

Talent Cup 2.12.2017 r.
AP Brychczy reprezentowali: Filip Hołowiński, Piotrek Januszko, Marcel Ładowski, Krzysiek Chmielewski, Aleks Kaźmierczak, Dawid Król, Arnold Nowakowski, Szymon Wójcik
Wyniki:
AP Brychczy – Talent Targówek 3:3
bramki: Szymek, Filip i Piotrek
AP Brychczy – MOSP Białystok 0:4
AP Brychczy – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 1:1
bramka: Piotrek
AP Brychczy – UKS Irzyk 0:1
mecz o 9 miejsce:
AP Brychczy – MKS Przasnysz 1:1 k. 2:1
Turniej rozpoczęliśmy wyśmienicie, przycisnęliśmy Talent od samego początku i po kilku minutach prowadziliśmy już 3-0. Niestety rozprężenie w końcówce przyniosło kilka błędów i gospodarze zdołali wyrównać. Po tym meczu mieliśmy dwa mecze przerwy i to chyba zbyt długo dla naszych chłopców. Na drugi mecz z mocnym MOSP-em Białystok niestety nie wyszliśmy, bo od razu na początku straciliśmy dwie bramki po prostych błędach. Poza tym pechowy tego dnia Szymek został podeptany przez rywala i na jakiś czas musiał pozostać na ławce. Dalej graliśmy niemrawo, a przeciwnik tylko nas punktował. Trzecie spotkanie było bardzo wyrównane, niestety my wciąż nie mogliśmy wykrzesać z siebie więcej niż 50%. Remis w ostatniej minucie uratował ładnym strzałem w okienko Piotrek. Do ostatniego meczu przystępowaliśmy z szansami zarówno na półfinał jak i na ostatnie miejsce w grupie. Z Irzykiem po raz kolejny byliśmy przeważającą stroną, ale nic nie chciało wpaść. Rywale w końcówce otrzymali wolny z kapelusza i wykorzystali go przez co pozostał nam mecz o 9 miejsce w turnieju. Tutaj też męczyliśmy się z najsłabszą drużyną wygrywając ostatecznie w karnych.
To był ostatni turniej w najbliższym czasie, do lutego będziemy grać wyłącznie ligę i sparingi. Na pewno Turnieje nie są na razie naszą najmocniejszą stroną, pewnie przez swoją specyfikę, trzeba podchodzić do krótkich meczów maksymalnie skoncentrowanym, a także nie rozpraszać się zbytnio podczas nierzadko długich przerw. Jednak żeby się do tego przyzwyczaić trzeba oczywiście brać udział w kolejnych tego typu wydarzeniach, wszystko przyjdzie z czasem.

Grana niedziela:
Soccer League: AP Brychczy – PSF 9:1
bramki: Szymon Wójcik-3, Julek-2, Krzysiek, Olek, Aleks, Szymon Machulski
skład: Piotrek Januszko, Krzysiek Chmielewski, Szymon Wójcik, Aleks Kaźmierczak, Julek Liwartowski, Olek Szulecki, Marcel Ładowski, Maks Jankowski, Tadek Ruciński, Szymon Machulski, Miłosz Gajewski
Kolejny ligowy mecz wygrywamy bardzo pewnie. Bardzo dobrze zaprezentował się Szymon Wójcik, który nam się rozkręca i robi czasem niesamowite rajdy. Coraz lepiej radzi sobie również Aleks, który na stoperze wzorowo rozgrywa i rozdziela piłki na boki, jak poprawi trochę grę ciałem i zdecydowanie to będzie świetnym obrońcą. Sporo pograli również mniej doświadczeni zawodnicy, którzy trenują na Afrykańskiej – na pewno będziemy ich dalej zapraszać do udziału w meczach żeby nam się ogrywali.
sparing: AP Brychczy – Bug Wyszków 11:2
bramki: Piotrek 4, Julek, Szymon, Olek, Krzysiek, Maks, samobój
skład: Piotrek Januszko, Krzysiek Chmielewski, Szymon Wójcik, Aleks Kaźmierczak, Julek Liwartowski, Olek Szulecki, Marcel Ładowski, Maks Jankowski
Z powodu pomyłki w rozpiskach Bug Wyszków szukał sparing partnera, a złożyło się akurat tak, że mogliśmy zostać i zagrać jeszcze godzinkę. Jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić, przeciwnicy okazali się o wiele bardziej rosłą drużyną. Nasi chłopcy pokazali jednak, że w piłkę grać potrafią i to bardzo ładnie. Piotrek pokazywał, że nie tylko wzrost się liczy i że będąc świetnym technicznie można poradzić sobie z silniejszym rywalem albo nawet całą drużyną, z czterech jego goli co najmniej trzy to tak zwane „stadiony świata”. Na Piotrka zapatrzyli się też Szymek z Krzyśkiem, który też potrafią zaprezentować świetne dryblingi. Nasze młodziaki z 2011 czyli Julek i Olek również grali bez kompleksów z większymi o dwie głowy rywalami, coraz chętniej również grają na innych pozycjach niż atak. Dobry poziom z pierwszego meczu podtrzymał Aleks, a Maks też potwierdza, że jest lepszy z meczu na mecz. Marcel miał trochę mniej roboty w tym meczu, ale pokazał, że jak się nie stresuje to potrafi super pograć nogami – przyjąć kierunkowo i podać dokładnie do niepilnowanego kolegi.